Siedzę na moim łóżku w
dormitorium i czuję przejmującą pustkę . Nie mam już łez, by płakać . Od
kilku dni opuszczam lekcje . Nie obchodzą mnie konsekwencje. Nic mnie już nie obchodzi .Moi rodzice
zginęli w zeszłym tygodniu w wypadku . Nie dociera do mnie nadal, że nie żyją . Napisałam list do Petunii . Odpisała
mi, że się wyprowadziła i nie chce odbudowywać naszych relacji . Muszę radzić
sobie sama . Nie mam nikogo . Nie mam
gdzie wrócić . Nie przyjaźnię się z Severusem . Pozostały mi już tylko
przyjaciółki i Remus . Jest to jedyny huncwot, który mnie naprawdę rozumie . Za
8 miesięcy skończę szkołę . Co się ze mną wtedy stanie ? Nie umiałam
odpowiedzieć na to pytanie . Ktoś wchodzi
do pokoju . Była to Mary MacDonald – jedna z moich najlepszych przyjaciółek.
-
Lily, co się dzieje? – pyta .
-
Nic, po prostu mam doła – odpowiadam . Wszystko jest okej .
-
Jesteś pewna? – w jej oczach widzę troskę .
-
Tak – odpowiadam . Nikt nie wie o moich rodzicach, nawet
przyjaciółki .
-
Będę w pokoju wspólnym, w razie czego wołaj – mówi i wychodzi.
Zaczynam płakać . Moim ciałem wstrząsa szloch . kładę się na
łóżku i wtulam w poduszkę . Ktoś wchodzi do dormitorium . Zaciągam zasłonę .
Nie chcę, żeby ktoś zobaczył moje łzy .
-
Kocham Cię, Rachel –słyszę głos Syriusza Blacka .
-
Ja ciebie też –mówi Rachel , moja kolejna przyjaciółka .
Umilkli, więc domyśliłam się, że się całują . Drzwi znowu
się otworzyły .
-
Syriuszu, tu jesteś! – krzyczy uradowany James Potter . –
Wszędzie cię szukałem ...
Nagle milknie . Przechodzi koło mojej zasłony i zmierza do
parapetu . Domyślam się, że już znalazł list . Po moich policzkach ciekną łzy .
Słyszę jego zduszony okrzyk . Odsuwa
zasłonę.
-
Lily ... – szepcze. – Tak strasznie mi przykro .
Próbuje mnie przytulić, ale go odpycham .
-
Nie czyta się cudzych listów – mówię .
-
Przepraszam – odpowiada zmieszany .
Nagle moim całym ciałem wstrząsa płacz . Kładzie się koło
mnie, przytula mnie i głaszcze po plecach . Tym razem się w niego wtulam .
-
Liluś, to straszne – mówi . – Z dnia na dzień zostałaś sierotą
. Pamiętaj, że nie jesteś z tym sama ... Kocham cię .
-
Wiem – odpowiadam . – Od kilku lat próbujesz się ze mną umówić
.
-
Ale ciągle bez skutku – wzdycha . – Naprawdę mi na tobie
zależy ... Umówisz się ze mną ?
-
No dobra ... – mówię zrezygnowana . Po chwili znowu wstrząsa
mną szloch .
Do mojego łóżka podchodzi Syriusz .
-
Co się stało? – pyta chłopak .
-
Nic – odpowiadam. – Nieważne .
-
Rogasiu, powiesz mi co się dzieje? – pyta.
-
Może później, Łapciu – odpowiada. – Jeśli mi Lily pozwoli ...
Zrezygnowany Syriusz siada na łóżku .
-
Co się ze mną stanie po ukończeniu szkoły? – pytam retorycznie
. – Nie mogę mieszkać sama ... Jestem praktycznie pewna, że wtedy będę łatwym
celem dla śmierciożerców i ich pana .
-
Lily, rodzice kupili mi dom w dolinie Godryka – mówi James . –
Możesz zamieszkać ze mną. Pamiętaj, że nie jesteś sama.
-
Dziękuję, że jesteś – szepczę i składam na jego ustach
pocałunek . Wiem, że od dawna o tym marzył.
Jest miniaturka, mam nadzieję, że chociaż trochę wam się spodoba :)
Autor : Lily
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz