poniedziałek, 24 lutego 2014

Zaczarowane Panem : Prolog : Wizyta w domu dziecka

Prolog : Wizyta w domu dziecka
  
   Jestem w domu dziecka. Nie jest to jednak zwykły dom dziecka, ten wygląda inaczej. Nie mam pojęcia co w nim jest innego. Panuje tu dziwna atmosfera. Nie mam zielonego pojęcia co tutaj robię i jak się tu znalazłam. Podchodzę do jakiegoś wysokiego blondyna i zamierzam go o to zapytać.On jednak zachowuje się jakby mnie nie widział . Podchodzi do jakiejś kobiety, rozmawia z nią i idzie za nią korytarzem. Śledzę ich. Chłopak wchodzi razem z kobietą do jakiegoś pokoju, a ja za nimi .
- Victoria, masz gościa - mówi kobieta do rudowłosej dziewczynki o niezwykle bladej twarzy.
- Kogo?- pyta zdziwiona, nie zauważyła jeszcze blondyna, bo siedzi odwrócona do niego plecami.
Chłopak do niej podchodzi i przyjaźnie podaje jej rękę.
- Cześć, jestem Draco - mówi chłopak. - Jestem twoim kuzynem . 
- Ale ja nie mam żadnej rodziny - dziewczyna kręci głową z niedowierzaniem .-Gdybym miała, to bym nie mieszkała w Domu Młodego Czarodzieja . 
- Jak miałem 16 lat moja ciocia zaszła w ciąże - mówi chłopak. - Najprawdopodobniej z Czarnym Panem - odsłania rękaw szaty i pokazuje dziewczynie przerażający tatuaż .- Była chora psychicznie, więc moja mama powiedziała jej, że dziecko urodziło się martwe i oddała cię do adopcji . Teraz zagrożenie minęło, więc możesz zamieszkać ze swoją rodziną .
Nagle wszystko rozwiało się jak mgła . Zobaczyłam tą samą dziewczynę tylko trochę starszą . Rozmawiała z jakimiś ludźmi. 
- Jaki masz pomysł na wytępienie szlam i mugoli z Panem ? - pada pytanie.
- Zorganizujemy coroczne Igrzyska Głodowe, na które będziemy wysyłać po jednej dziewczynie i jednym chłopaku z każdego dystryktu - mówi Victoria . - A my, czarodzieje będziemy mieszkali w Kapitolu i oglądali krwawe widowisko . Mugole, którzy przeżyją będą mentorami kolejnych trybutów, a ci którzy nie będą brali udziału w Igrzyskach będą niewolnikami . 
- Wspaniały pomysł - mówią ludzie zebrani w pokoju .
- Wiem - odpowiada dziewczyna.
- A co jak wybuchnie rewolucja ? - pyta jakiś mężczyzna 
- Nie wybuchnie, a jeśli wybuchnie, to Avada Kedavra rebeliantom. Można też spalić ich dystrykt. O to się nie martwcie.
 Naglę się budzę zlana potem. 


- Lily.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz