poniedziałek, 9 czerwca 2014

Miniaturka : Zakochany wilczek

Przepraszam, że tak dawno nie było nowego rozdziału. Nie napisałam go jeszcze, bo nie mam jakoś ostatnio weny i mam bardzo dużo nauki. Koniec roku się zbliża, wiecie jak to jest. Zamiast rozdziału wstawię wam miniaturkę zainspirowaną wyczynami Łapy, z którą prowadzę tego bloga.

James biegł korytarzem i nawet nie zatrzymał się przy podawaniu hasła Grubej Damie, tylko krzyknął je w biegu i wpadł do pokoju wspólnego.
-         Syriusz! – zawołał.
-         Tak, Rogasiu? - Black podszedł do podekscytowanego przyjaciela.
-         Mam nowinę! Zaraz ci ją powiem, tylko najpierw znajdźmy Glizdka.
-         Dobra, chodźmy go poszukać – powiedział zniecierpliwiony Syriusz, po czym wyszedł z pokoju wspólnego za Potterem.
Znaleźli go pół godziny później w kuchni. Kradł jedzenie. James przy okazji ukradł opakowanie ryżu.
-         Luniaczek chodzi z Klarą – wypalił James.
-         Nasz Luniaczek? – zapytał Glizdogon.
-         Tak, a znasz jakiegoś innego? – James zadał mu retoryczne pytanie.
-         Kto ci o tym powiedział? – zapytał Syriusz/
-         Lily, a jej pochwaliła się Klara – odpowiedział. – W końcu są przyjaciółkami.
Ruszyli w kierunku pokoju wspólnego. Po drodze obmawiali swój niecny plan. Weszli do pokoju wspólnego, schowali się za fotelem i czekali. Po kilku minutach do pokoju przyszła zakochana para, a wtedy Huncwoci wyskoczyli ze swoich kryjówek i obsypali ich ryżem.
-         Co wy robicie? – zapytał zdziwiony i rozbawiony Remus.
-         Obsypujemy was ryżem – odparł James.
Kilka dni później Syriusz i James pisali w najlepsze na ścianie „ Klara + Lunio = ” smoczą krwią, gdy nagle zdali sobie sprawę, że na korytarzu jest stanowczo za cicho.
-         Na brodę Merlina! – krzyknął James.
-         Co się dzieje? – zapytał Syriusz.
-         Jesteśmy już 10 minut spóźnieni na transmutację – odparł Rogacz.
-         Cholera, McGonnagall nas zabije!
Pobiegli ile sił w nogach na lekcję, prawie się przy tym zabijając na schodach.

- Lily.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz