- Hej, Tunia.
- Co cię tu sprowadza?
- Dumbledore mnie przysłał. Niestety muszę interweniować, bo twój syn się znęca nad Harrym.
- O czym ty mówisz? - zapytałam zdziwiona.- Myślałam, że już przestał...
- Zaraz zobaczymy - Severus podszedł do drzwi prowadzących do sypialni Dudleya. Nacisnął klamkę. - Zamknięte. - Wyjął z kieszeni różdżkę i wycelował nią w drzwi. -Alohomora!
Drzwi otworzyły się. Zapłakany Harry leżał na ziemi, a Dudley go kopał.
- Dudley! - krzyknęłam wściekła.- Co to ma znaczyć, gówniarzu?
- O co ci chodzi, mamo?
- Nie pyskuj, smarkaczu! I nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi!
- Podejdź do mnie, Potter - powiedział oschle Severus.
Harry posłusznie do niego podszedł. Severus zaczął oglądać jego liczne siniaki, zadrapania i stłuczenia.
- Kim pan jest? - zapytał.
- Kolegą twojej ciotki i twojej zmarłej matki - odpowiedział Severus.
- A znał pan mojego tatusia?
- Niestety tak.
Snape odgarnął swoje tłuste włosy, opadające mu na twarz. Przez przypadek odsłonił mu się jego tatuaż przedstawiający mroczny znak. Teraz właśnie zrozumiałam dlaczego Snape nie może się przyznać całemu światu, że chce dla Harry'ego dobrze. Po pierwsze: nienawidził James'a. Po drugie : jest śmierciożercą i z sobie znanego powodu chciał, żeby ludzie go postrzegali jako śmieciożercę oraz żeby nie wiedzieli, że jest dobrym człowiekiem.
- Fajny tatuaż, proszę pana - powiedział Harry.
Snape rozglądał się wystraszony dookoła szukając jakiejś dobrej wymówki.
- Dz...Dziękuję ... - wyszeptał w końcu.
- Chciałbym mieć taki! -Powiedział radośnie nieświadomy znaczenia tego tatuażu Harry.
- Oj uwierz mi, nie chciałbyś ... - odpowiedział Severus. - Gdybym mógł cofnąć czas, to teraz bym go nie miał ...
- A teraz, Harry usiądź wygodnie na kanapie, zamknij oczka i zrelaksuj się.
- Dobrze, proszę pana.
-legilimens
*
Płaczący Harry. Kopany przez Dudleya Harry. Śpiący w komórce pod schodami Harry. Harry patrzący z zazdrością na kuzyna bawiącego się z kolegami. Jakieś dzieci znęcające się nad Harrym.Severus Snape doskonale rozumiał Harry'ego. Był tak samo prześladowany przez Huncwotów jak Harry przez paczkę Dudleya. Jednak nie o te wspomnienia chodziło Severusowi. Chciał wedrzeć się w głębszą warstwę podświadomości Harry'ego.
- Nie Harry ! Błagam ... Zlituj się ... zlituj... Nie Harry! Nie Harry... Błagam... Zrobię wszystko...
- Odsuń się... odsuń się, dziewczyno... Avada Kedavra
Harry patrzy zaciekawiony na Voldemorta. Dopiero po chwili zaczyna płakać.
- Avada Kedavra
Nagle Severus Snape został wypchnięty z podświadomości Harry'ego przez samego Harry'ego.
- Obliviate - szepcze Snape. - Do zobaczenia.
*
Patrzę przez okno na oddalającego się Snape'a i nie rozumiem co przed chwilą zaszło pomiędzy nim, a moim siostrzeńcem. Wiem, że Harry mi nie odpowie na to pytanie, bo Snape zmodyfikował mu pamięć.
- Lily
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz