środa, 24 grudnia 2014

Dramione extra : Święta

                Święta w rodzinie Malfoyów nie były obchodzone. Draco oczywiście dostawał co roku prezenty, ale to była jedyna ze świątecznych tradycji, która miała miejsce w Malfoy’s Menor.
                Rodzina Hermiony była z kolei bardzo religijna. Państwo Granger chodzili co tydzień w niedzielę do Kościoła i modlili się osiem razy dziennie. Od czasu, gdy Hermiona przywróciła im wspomnienia obiecali sobie i jej, że od tej pory każde święta będą spędzali razem z nią i będą wspólnie dziękować Bogu za przywrócone wspomnienia i odzyskanie ukochanej córki.
                Pierwsze święta spędzone wspólnie z Hermioną i jej rodziną były najdziwniejszymi świętami w cały, życiu Draco, który jeszcze nigdy wcześniej nie słyszał nic o Bogu ani o Jezusie i nie miał pojęcia, że istnieje coś takiego jak religia. Jego rodzice wierzyli w to, że pierwszym czarodziejem był Wielki Merlin, a pierwszym uzdrowicielem był Święty Mung.  Nie była to religia, Merlin i Mung byli tylko postaciami z legend, którym nikt nie oddawał nigdy hołdu, ani nie modlił się do nich.
*
                Hermiona namówiła Draco, żeby wybrał się razem z nią na świąteczny obiad do jej rodzinnego domu. Draco zgodził się, ubrał w swój najlepszy garnitur i obiecał, że będzie się zachowywał jak należy.
                Kilka minut przed rozpoczęciem się świątecznego posiłku Hermiona i Draco teleportowali się na ulicę, przy której stał dom Grangerów i zapukali do drzwi. Otworzyła im pani Granger.  Była ubrana w skromną, kremową sukienkę.
- Wejdźcie – powiedziała łagodnym głosem, a gdy weszli do domu przytuliła serdecznie Hermionę.
- Cześć, mamo – powiedziała Hermiona, a następnie przedstawiła swojego towarzysza. – To jest Draco.
- Dzień dobry, Draco – powiedziała pani Granger  i uśmiechnęła się do Dracona.
- Dzień dobry –  odpowiedział ślizgon i uśmiechnął się krzywo.
                Pani Granger pobiegła do kuchni wyłączyć piekarnik, a Hermiona zaprowadziła Draco do salonu, w którym stała choinka.
- Po co się tak właściwie świętuje Boże narodzenie? – zapytał nagle ślizgon.
- To jest rocznica narodzin Jezusa – wyjaśniła Hermiona.
- Kogo? – zapytał Draco i na widok zdumienia na twarzy dziewczyny wyjaśnił. –  Gwiazdka jest obchodzona tylko przez rodziny mugolskie i półkrwi, to jest ich święto… Rodziny czystej krwi nie obchodzą świąt, ograniczają się tylko do dawania sobie prezentów. To nie jest nasze święto…  Kim jest ten Jezus?
- To syn Boga.
- Boga? – zapytał Draco.
- Chrześcijanie, czyli mugole wierzący w tego samego Boga co ja wierzą, że cały świat został stworzony przez Boga, który występuje pod trzema postaciami : ojca, syna i ducha świętego – powiedziała Hermiona podając Draco wielką księgę. – To jest Pismo Święte, tutaj wszystko jest wyjaśnione.
Hermiona i Draco usiedli na kanapie i Hermiona otworzyła Pismo Święte na Ewangelii według świętego Łukasza i Draco zaczął je czytać. Miona wstała z kanapy  i zaczęła pomagać mamie w kuchni.
                Pół godziny później nakryto już do stołu i Draco chciał usiąść przy stole i zacząć jeść, ale rodzice Hermiony zrobili coś, czego chłopak kompletnie się nie spodziewał – zaczęli się modlić. Draco przyglądał im się zaciekawiony i zdziwiony, ale nic nie powiedział. Po odmówieniu modlitwy wszyscy zasiedli do stołu i zaczęli jeść .


Przepraszam was bardzo, że wyszło mi trochę za religijnie, nie wiem co mnie naszło …

- Lily

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz