niedziela, 8 lutego 2015

2000 wyświetleń!!!!! + Prolog

Nadal nie mogę uwierzyć w to, ze mamy 2000 wyświetleń!!! Dziękuję w imieniu moim i Łapy wam za to, że jesteście z nami!!! Kochamy was! ♥ - Lily
Przez długi czas zastanawiałam się, czy dodać tu opowiadanie, które zaczęłam ostatnio pisać. Powód jest prosty - chciałabym je kiedyś wysłać na jakiś konkurs jak już je skończę, a opowiadania wysyłane na konkursy nie mogą być zazwyczaj nigdzie wcześniej publikowane. Opowiadanie nie jest niestety związane z HP, ale ostatnio nie mam jakoś weny na fanfiction, więc będę też tu dodawała inne opowiadania, w większości fantasy. Jeśli chodzi o to konkretne opowiadanie, to doszłam do wniosku, że je wam wstawię i najwyżej je kiedyś usunę czy coś. W takim razie zapraszam na Prolog :

Dawno, dawno temu wszystkie światy żyły ze sobą w zgodzie.  Po śmierci ludzie trafiali do nieba albo do piekła, a bramy od tych dwóch światów były zamknięte.  Portali pomiędzy wszystkimi wymiarami strzegli czarodzieje. Pomagali im w tym łowcy, którzy posiadali co prawda ograniczoną magiczną moc, ale byli za to wyszkoleni w walce z wszystkimi rodzajami magicznych istot. Bardzo rzadko dochodziło do nieporozumień pomiędzy mieszkańcami wszystkich światów.
Jednak wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Pewnego dnia Królem Piekła, czyli osobą, która rządziła piekłem pod nieobecność Lucyfera, który został zamknięty przez archanioła Michała w Próżni   został demon o imieniu Marcus, który posiadał ogromną magiczną moc. Pragnął on zburzyć  ład i pokój, który panował na wszystkich planetach. Stworzył swoją armię demonów, które miały mu pomóc w opanowaniu wszystkich wymiarów.  Zdobył pilnie strzeżony klucz i otworzył bramy piekieł.
Nadeszły wtedy straszliwe czasy. Demony wydostały się z piekła i zaczęły podstępem zawierać umowy z innymi rasami prowadzące do przemienienia ich w demony. Zaczęły opętywać niewinnych ludzi i mordować wszystkich, którzy stanęli im na drodze. Marcus  był najbardziej okrutnym z demonów i to przez niego zginęła większość ludzi.
Wszystkie istoty postanowiły sięgnąć po ostateczną broń przeciw walce ze złem. Zawarły sojusz z najdoskonalszymi, najwspanialszymi, ale też najbardziej niebezpiecznymi, zaraz po demonach istotami. Zawarły sojusz z wysłannikami samego Boga  - z Aniołami.
Aniołowie, a zwłaszcza  Archaniołowie byli zbyt ważnymi istotami, by zejść na jakąkolwiek planetę, więc zesłali do najbardziej niszczonej przez demony krainy grupkę składającą się z kilku młodych i mało ważnych dla nieba aniołów. Dowodził nimi młodszy brat Archanioła Michała o imieniu Khauriel.
Khauriel zdobył ciało umierającego człowieka i opętując go zszedł na ziemię. Jego obecność w naczyniu, które umierało miało zbawienny wpływ na ciało tego człowieka, bo anielskość Khauriela go uzdrawiała.  Khauriel miał od tej pory prawie dwa metry wzrostu,  brązowe, włosy opadające mu lokami na kark i czoło, niebiesko-zielone oczy, wydatne kości policzkowe  i był nieziemsko przystojny.  Rozkazał pozostałym aniołom walczyć z demonami, po czym  przyłączył się do pewnej rodziny łowców i pomagał im się bronić przed atakującymi ich potworami.

Na planecie Siedmiu Magów, w krainie zwanej Sidrat  żyło siedem ras:  na zachodzie żyli czarodzieje  i łowcy, na wschodzie elfy, w środkowej części kraju żyły wampiry i wilkołaki, na północy olbrzymy, a na południu zmiennokształtni, którzy zajmowali się hodowlą smoków. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz